more_horiz

Wawrzyk: gdyby Sikorski był dziś szefem MSZ, Polska prowadziłaby politykę podobną do niemieckiej

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2023 16:13
- To, co robi czy mówi od pewnego czasu pan Radosław Sikorski, pozwala wpisywać jego słowa w rosyjską propagandę, co bardzo skrzętnie jest przez Rosjan wykorzystywane. Gdyby taka osoba miała być teraz ministrem spraw zagranicznych Rzeczpospolitej, polskie stanowisko byłoby pewnie podobne do tego, co robią w tej chwili Niemcy - mówił w Polskim Radiu 24 wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.
Piotr Wawrzyk
Piotr WawrzykFoto: PR24 / Robert Bartosewicz

W porannej rozmowie w Radiu Zet w poniedziałek eurodeputowany Platformy Obywatelskiej i były szef MSZ Radosław Sikorski został zapytany, czy jego zdaniem polskie władze rozważały "rozbiór Ukrainy". Taką narrację promuje w mediach rosyjska propaganda. W odpowiedzi Radosław Sikorski stwierdził, że na początku wojny polski rząd miał coś podobnego rozważać.

- Myślę, że miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny, gdy wszyscy nie wiedzieliśmy, jak ona pójdzie - że może Ukraina upadnie - powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej. Dodał, że "gdyby nie bohaterstwo prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i pomoc Zachodu, to różnie mogło być". Skandaliczne słowa byłego ministra spraw zagranicznych komentował w Polskim Radiu 24 Piotr Wawrzyk.


Piotr Wawrzyk: słowa Sikorskiego wpisują się w rosyjską propagandę

Wiceszef polskiej dyplomacji przypomniał, że Radosław Sikorski był nie tylko ministrem spraw zagranicznych czy - wcześniej - obrony narodowej, ale także marszałkiem Sejmu, czyli formalnie drugą osobą w państwie. Jego zdaniem osoba, która pełniła tak wysoką funkcję, powinna zważać na swoje słowa.

- To, co robi czy mówi od pewnego czasu pan Radosław Sikorski, pozwala wpisywać jego słowa w rosyjską propagandę, co bardzo skrzętnie jest przez Rosjan wykorzystywane. Naprawdę brak słów. Proszę sobie teraz wyobrazić, że osoba o takim podejściu, o takich poglądach miałaby być w tym czasie ministrem spraw zagranicznych Rzeczpospolitej. Jakie byłoby wtedy stanowisko Polski? Pewnie podobne do tego, co robią w tej chwili Niemcy. Kogo by miała po swojej stronie Ukraina? Zapewne dużo mniejszą liczbę krajów - mówił Piotr Wawrzyk, sugerując, że brak poparcia największego państwa regionu i jednego z największych państw UE mógłby oznaczać także niewystarczające wsparcie ze strony USA.

"Od początku wspieraliśmy Ukrainę"

Wiceminister spraw zagranicznych powiedział, że słowa Radosława Sikorskiego nie tylko były najgorszym, co można było uczynić dla Ukrainy i dla Polski, ale także świadczą o poziomie polityki prezentowanym przez europosła PO i jego kolegów z partii, którzy się od jego słów nie odcinają.

- To jest oddanie największej przysługi Rosjanom - mówienie o takich rzeczach, tak absurdalnych, tak nieprawdziwych. Nigdy nie było żadnych tego rodzaju nawet dyskusji czy planów. Dla nas od początku tej wojny, a właściwie od czasu, jak było jasne, że do tej agresji dojdzie, bo powiadomili nas o tym kilka miesięcy wcześniej Amerykanie, dla nas nie było żadnych wątpliwości, po której stronie trzeba stanąć - że trzeba zrobić wszystko, aby najpierw Ukrainę przed tą agresją uchronić, a później jej pomagać - wyjaśniał Wawrzyk.

Czytaj również:

Więcej w nagraniu.

Posłuchaj
19:29 PR24 2023_01_24-15-09-17_Wawrzyk.mp3 Piotr Wawrzyk o skandalicznych słowach Radosława Sikorskiego ("Temat dnia / Gość PR24")

* * *

Audycja: Temat dnia / Gość PR24
Prowadzi: Antoni Opaliński
Gość: Piotr Wawrzyk (wiceminister spraw zagranicznych)
Data emisji: 24.01.2023
Godzina emisji: 15.09

IAR/PR24/jmo/kor

Zobacz także

Zobacz także