more_horiz
Historia

Seweryna Szmaglewska: "brakuje słów, by opisać niewyobrażalne"

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2022 05:40
- Nie ja kształtowałam te książki, tylko życie. "Dymy nad Birkenau" i "Niewinni w Norymberdze" to obrazy życia, które ja jedynie w pośpiechu spisałam i zaniosłam do wydawnictwa – mówiła pisarka na antenie Polskiego Radia.
Seweryna Szmaglewska podpisuje książkę Czarne Stopy, fot. Narodowe Archiwum CyfroweRutowska Grażyna
Seweryna Szmaglewska podpisuje książkę "Czarne Stopy", fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe/Rutowska Grażyna

30 lat temu, 7 lipca 1992 roku, zmarła Seweryna Szmaglewska, pisarka, w latach 1942-1945 więźniarka niemieckiego nazistowskiego obozu śmierci Auschwitz-Birkenau, po wojnie świadek w procesie norymberskim i autorka książek, w których opisała swoje przeżycia obozowe.

src="//static.prsa.pl/3f5bf262-aed5-4ca5-88bc-b84ae6064666.file"

O swojej twórczości i życiu opowiadała w 1985 roku na antenie Polskiego Radia w audycji Kai Kamińskiej w audycji z cyklu "W pracowni pisarza".

- Nie ja kształtowałam te książki, tylko życie. "Dymy nad Birkenau" i "Niewinni w Norymberdze" to obrazy życia, które ja jedynie w pośpiechu spisałam i zaniosłam do wydawnictwa – mówiła pisarka na antenie Polskiego Radia.

Posłuchaj
13:14 seweryna szmaglewska___pr iii 94803_tr_0-0_111798821d1304c7[00].mp3 Seweryna Szmaglewska - rozmowa z pisarką w audycji Kai Kaźmierskiej z cyklu "W pracowni pisarza". (PR, 09.10.1985)

Po aresztowaniu przez Gestapo na ulicach Warszawy została przewieziona do obozu Auschwitz-Birkenau, gdzie doświadczyła wyczerpującej pracy fizycznej i ciężkich chorób. Gdy w styczniu 1945 z obozu wyruszył tzw. marsz śmierci, wraz z koleżankami postanowiła spróbować ucieczki.

- Badałyśmy możliwości. Na pierwszym postoju to okazało się niemożliwe. Z drugiego postoju we trzy uciekłyśmy w śniegi. Położyłyśmy się, przykryłyśmy się białym prześcieradłem, które miałyśmy ze sobą i chciałyśmy jakiś czas przetrwać. Jednak esesman strzelał. Zerwałyśmy się i brnąc przez śnieg, szłyśmy pod górę na czworaka – opisywała kulisy ucieczki.

Plan się powiódł. Sewerynie Szmaglewskiej i jej towarzyszkom udało się uciec do pobliskiej wsi i ukryć w stodole pełnej siana. Stamtąd ruszyły w stronę Warszawy. Tułaczka, po wielu przygodach, zakończyła się sukcesem.

Od pierwszych dni Szmaglewska przystąpiła do pisania. "Dymy nad Birkenau" ukazały się 4 grudnia 1945. Trafiły w ręce prawników, przygotowujących się do procesu norymberskiego.

– W niedługim czasie zostałam wezwana na proces norymberski jako świadek oskarżenia. Norymberga była czymś zupełnie innym niż mogłam sobie wyobrazić. Nastrój był tam niemal karnawałowy. Cały trybunał przed naszym przyjazdem brał udział w balu, co mnie speszyło, jednakże swoje zeznanie złożyłam – wspominała po latach.

Książka "Niewinni w Norymberdze" powstała dopiero 30 lat później.

- Bardzo długo myślałam, że proces w Norymberdze był jakimś niewypałem. W żaden sposób nie można było słowami powiedzieć tego, co widziało się w Birkenau. To mnie tak długo powstrzymywało przed pisaniem – tłumaczyła Szmaglewska.

Seweryna Szmaglewska zmarła 7 lipca 1992 w Warszawie.

Posłuchaj wspomnień Seweryny Szmaglewskiej w audycji z cyklu "W pracowni pisarza".