X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Porozumienie w Luksemburgu, czyli niemieckie odszkodowanie za Holokaust

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2019 06:00
10 września 1952 roku Republika Federalna Niemiec podpisała z Izraelem umowę, w której państwo niemieckie zobowiązywało się do wypłacenia odszkodowań za ludobójstwo w trakcie II wojny światowej.
Audio
  • Audycja z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej - Niemcy" na temat układów luksemburskich. (PR, 30.03.1998)
Menachem Begin (przywódca syjonistycznej partii Likud) protestuje w Tel Awiwie przeciwko negocjacjom z Niemcami w sprawie odszkodowań, 25 lutego 1952 rok
Menachem Begin (przywódca syjonistycznej partii Likud) protestuje w Tel Awiwie przeciwko negocjacjom z Niemcami w sprawie odszkodowań, 25 lutego 1952 rokFoto: Wikimedia Commons/Domena Publiczna

Zawarcie porozumienia było pierwszym krokiem na trudnej drodze do wybaczenia zbrodni popełnionych podczas II wojny światowej. Znaczyły ją głosy wzburzenia opinii publicznej w obu krajach. Do podpisania porozumienia doszło na neutralnym terenie w Luksemburgu. Niemcy zobowiązały się do wypłacenia 3 mld marek, co było równoznaczne około 2 mld ówczesnych dolarów. Przekazano je w formie dostaw towarów rozłożonych na 12 lat. Obejmowały m.in. pociągi, wyposażenie dla marynarki handlowej i wytwory przemysłu chemicznego.

Jak podać rękę wrogowi?

Temat odszkodowań dla ofiar Holokaustu został podniesiony niemal rok wcześniej, 27 września 1951 roku w przemówieniu kanclerza Konrada Adenauera w niemieckim parlamencie. Oświadczył zgromadzonym w Bundestagu posłom, że Niemcy są moralnie zobowiązani do zadośćuczynienia za popełnienie potwornych zbrodni. Negocjacje w sprawie przyznania reparacji rozpoczęto w styczniu 1952 roku.

– Wkrótce zarysował się kryzys w wycenie odszkodowań. Izrael żądał około 6,5 mld marek dla pokrycia kosztów osiedlenia 500 tys. Żydów wygnanych z Niemiec. Nie za Holokaust, bo Żydzi utrzymywali, że Zagłada jest czymś tak tragicznym, że nie da się jej wycenić – powiedział prof. Janusz Stefanowicz w audycji z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej – Niemcy".

Reakcje w Niemczech i Izraelu

Sprawa reparacji była niezwykle drażliwa i wywoływała zażarte spory w Niemczech i Izraelu. Wielu Żydów protestowało przeciwko pomysłowi odszkodowań od Niemców. Uważano, że przyjęcie pieniędzy od Niemców byłoby niehonorowe. Powoływano się przy tym na starotestamentową zasadę nieprzebaczania za krzywdy wyrządzone narodowi żydowskiemu i nawoływano raczej do zemsty niż przebaczenia.

Z kolei Niemcy odżegnywali się od ciągłości prawnej pomiędzy III Rzeszą a RFN i utrzymywali, że powojenne państwo niemieckie nie powinno wypłacać odszkodowań.

– Kanclerz Adenauer rozumiał, że jeden wyjątek trzeba uczynić wobec ogromu zbrodni dokonanych na Żydach. Pisał w swoich wspomnieniach: "Najważniejsze zadanie widziałem w unormowaniu stosunków z Żydami. Dobrą wolę mogliśmy wykazać przede wszystkim przez pomoc materialną" – podsumował prof. Janusz Stefanowicz.

Izrael zdecydował się do przyjąć odszkodowanie od niegdysiejszych prześladowców, ponieważ potrzebował natychmiastowej pomocy do ożywienia gospodarki. Pieniądze z reparacji odegrały ważną rolę w przetrwaniu otoczonego przez wrogów młodego państwa izraelskiego.

sa

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Adolf Eichmann - morderca milionów Żydów

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2019 07:00
- Bezbronnych ofiar hitleryzmu nie można już przywrócić do życia, ale wołają one o sprawiedliwość. Apeluję o wydanie sprawiedliwego wyroku - tymi słowami generalny prokurator Izraela zakończył swe przemówienie oskarżycielskie w procesie Adolfa Eichmanna.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konrad Adenauer - pierwszy kanclerz RFN

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2015 07:00
- Łatwiej jest chyba kanclerzowi Adenauerowi rozwiązać zagadkę, jakiej płci są aniołowie, niż odpowiedzieć na pytanie, jak zamierza zarżnąć Polskę bez użycia noża - te słowa padły z ust Władysława Gomułki podczas sesji ONZ w 1960 roku pod adresem kanclerza Konrada Adenauera.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pierwsze ofiary piekła KL Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2019 08:04
14 czerwca 1940 przybył do Auschwitz pierwszy masowy transport polskich więźniów politycznych, liczący 728 więźniów z więzienia w Tarnowie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Żelazne zasady i dziedzictwo Helmuta Kohla

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2017 03:05
- Helmut Kohl miał żelazną zasadę, zgodnie z którą nie wychodził przed szereg. Nie było osobnej niemieckiej drogi i sposobów na dogadanie się z Moskwą czy NRD - mówi publicysta Wojciech Pięciak.
rozwiń zwiń