more_horiz
Historia

Bitwa w Lesie Stockim. Największa bitwa partyzantki antykomunistycznej

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2022 05:40
24 maja 1945 roku we wsi Las Stocki koło Kazimierza Dolnego siły NKWD, Urzędu Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej zaatakowały oddział majora Mariana Bernaciaka "Orlika". Stoczone wówczas walki zakończyły się zwycięstwem żołnierzy podziemia niepodległościowego, a batalia przeszła do historii jako jedna z największych bitew partyzantki antykomunistycznej. 
Pluton Bolesława Mikusia Żbika ze zgrupowania Orlika. Zdjęcie zostało zrobione latem 1946 roku.
Pluton Bolesława Mikusia "Żbika" ze zgrupowania "Orlika". Zdjęcie zostało zrobione latem 1946 roku. Foto: Archiwum IPN

Partyzanci "Orlika"

Mjr Marian Bernaciak – uczestnik wojny obronnej z 1939 roku – zaangażował się w działalność konspiracji niepodległościowej w 1940 roku. Został członkiem Związku Walki Zbrojnej, przemianowanego w lutym 1942 roku na Armię Krajową. Początkowo był szefem Kedywu (czyli kierownictwa dywersji) w podokręgu "A" (Dęblin-Ryki) w Obwodzie AK Puławy.

marianbernaciak.jpg
Marian Bernaciak "Orlik" - człowiek, który Polskę kochał ponad własne życie

Na przełomie 1943 i 1944 roku grupa "Orlika" została przekształcona w oddział partyzancki, który wszedł w skład 15 Pułku Piechoty Armii Krajowej. Do końca II wojny światowej żołnierze "Orlika" wzięli udział w ponad dwudziestu akcjach zbrojnych. Warto wspomnieć chociażby o wydarzeniach z lipca 1944 roku, gdy podczas "akcji Burza" konspiratorom udało się uratować przed wywózką wielu mieszkańców Dęblina (obecne województwo lubelskie) oraz ocalić przed zniszczeniem miejscowe obiekty wojskowe i gospodarcze.

Wczesną jesienią 1944 roku oddział został rozwiązany, a mjr Bernaciak – poszukiwany przez NKWD – przez kilka miesięcy musiał się ukrywać. Już wiosną kolejnego roku, obserwując sowieckie działania na ziemiach polskich (m.in. prześladowanie żołnierzy podziemia niepodległościowego), zdecydował się jednak odtworzyć swój oddział i na nowo podjąć walkę - tym razem wymierzoną w komunistyczny reżim. 

Żołnierze Wyklęci - zobacz serwis historyczny

Przygotowania do obławy

Oddział majora Bernaciaka był jednym z najliczniejszych powojennych ugrupowań partyzanckich działających na terenie Lubelszczyzny. Liczył średnio dwieście żołnierzy, a w jego skład wchodzili m.in. dezertery z Ludowego Wojska Polskiego. 

Grupa "Orlika" w latach 1945-1946 dopuściła się kilku spektakularnych akcji. Warto wspomnieć, że chociażby w kwietniu 1945 roku polscy niepodległościowcy zdobyli budynek Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach, oswobadzając 107 więźniów i zabijając kilku komunistycznych funkcjonariuszy. Wkrótce potem zajęli również miasto Kock, rozproszyli oficjalny pierwszomajowy pochód i urządzili własny antykomunistyczny wiec. W wyniku walk śmierć poniosło wówczas dwunastu ubeków.

Sukcesy oddziału sprawiły, że wyśledzenie i schwytanie Mariana Bernaciaka oraz jego żołnierzy stało się priorytetem dla komunistów. W tym celu funkcjonariusze władzy ludowej zorganizowali rozległą siatkę donosicieli, którzy powiadamiali ich o każdym posunięciu partyzantów. Na efekty działań tych tajnych współpracowników nie trzeba było długo czekać – już 24 maja do komendy Milicji Obywatelskiej w Puławach dotarła informacja, że grupa "Orlika" dzień wcześniej przybyła do wsi Las Stocki koło Kazimierza Dolnego. Po krótkiej naradzie komuniści zarządzili natychmiastową obławę. 

Posłuchaj
22:54 PR24_mp3 2021_05_22-16-35-02.mp3 Historyk Michał Ostapiuk mówi o działalności polskiego podziemia antykomunistycznego, w tym również o bitwie w Lesie Stockim. Audycja Tadeusza Płużańskiego z cyklu "Temat dnia/Gość PR24". (PR, 22.05.2021) 

Przebieg działań zbrojnych

Jeszcze tego samego dnia partyzantów zaatakowało około 200 funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD. Przewaga komunistycznych formacji była znaczna i wynikała przede wszystkim z ich lepszego uzbrojenia – mieli bowiem do dyspozycji m.in. kilka samochodów pancernych i opancerzonych transporterów, a także tzw. tankietkę, czyli mały pojazd bojowy.

Zaskoczeni atakiem polscy niepodległościowcy (około 190 osób), zmęczeni wcześniejszym kilkudniowym marszem, początkowo ponosili duże straty. Podczas pierwszych starć ranny został m.in. por. Czesław Szlendak pseudonim Maks, dowódca kilkudziesięcioosobowego oddziału, który 23 maja przyłączył się do żołnierzy "Orlika". Ostatecznie partyzantom udało się przejść do kontrataku i unieszkodliwić pojazdy nieprzyjaciela.

Wkrótce potem oddział kierowany przez mjr Mariana Bernaciaka, podczas próby okrążenia przeciwnika, natrafił na dowództwo sowieckiej grupy operacyjnej. Śmierć poniósł wówczas m.in. kpt. Henryk Deresiewicz, naczelnik Wydziału do Walki z Bandytyzmem Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Lublinie oraz por. Aleksander Ligęza "Armata", zastępca szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach.

Sukces Żołnierzy Niezłomnych

W pozbawionych dowództwa szeregach UB, MO i NKWD wybuchła panika. Żołnierzom "Orlika" udało się jednak oskrzydlić przeciwnika i zepchnąć wszystkie jego siły do pobliskiego wąwozu. Walki trwały do późnego wieczora - mjr Bernaciak zarządził odwrót, dopiero gdy dotarła do niego informacja, że od strony Puław zbliża się sowiecka odsiecz. Polscy niepodległościowcy wycofali się więc z pola bitwy, a kilka dni później udało im się bezpiecznie przeprawić przez Wisłę na teren dawnego przyczółku warecko-magnuszewskiego, gdzie latem 1944 roku Armia Czerwona i 1 Armia Wojska Polskiego starły się z oddziałami niemieckiego Wehrmachtu.

Jak podają historycy Krystian Pielacha oraz Jarosław Kuczyński w swojej książce "Do ostatniej kropli krwi. Major Marian Bernaciak «Orlik» 1917-1946", w bitwie zginęło jedenastu bądź dwunastu żołnierzy "Orlika", a dziesięciu kolejnych zostało rannych. Ciała partyzantów zostały pochowane w zbiorowej mogile w Lesie Stockim. Straty po stronie sowietów i komunistów były jednak znacznie większe – poległo 28 funkcjonariuszy NKWD, czterech milicjantów i ośmiu ubeków. 

Zobacz również: Obława Augustowska: zginęli, bo byli Polakami

Bitwa została upamiętniona na odsłoniętej w 2016 roku tablicy poświęconej Żołnierzom Wyklętym, znajdującej się na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie.

jb

Podczas pracy korzystałam z książki Krystiana Pielachy i Jarosława Kuczyńskiego "Do ostatniej kropli krwi. Major Marian Bernaciak «Orlik» 1917-1946" (Warszawa, 2016) oraz z książki Beaty Dagmary Kopcińskiej "Lubelskie wilki. Dzieje zgrupowań partyzanckich Lubelszczyzny" (Puławy, 2021).

X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem