more_horiz
Historia

Czerwone Gitary, ci, co grali i śpiewali najgłośniej w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2019 06:00
3 stycznia 1965 roku w Gdańsku powstał zespół Czerwone Gitary. W kwietniu 1965 roku nagrał po raz pierwszy dla Polskiego Radia, a jesienią ruszył w swoją pierwszą trasę koncertową pod hasłem "Gramy i śpiewamy najgłośniej w Polsce".
Audio
  • - Na festiwalu młodych talentów w 1962 roku wypatrzył mnie Czesław Niemen. To dzięki niemu znalazłem się na scenie - fragment archiwalnej wypowiedzi z audycji "Słuchaj razem z nami - Krzysztof Klenczon". (PR, 3.07.1978)
  • - Chcieliśmy pisać własną muzykę, nagrywać własne piosenki. I to się sprawdziło - mówił Krzysztof Klenczon. (PR, 3.07.1978)
Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w 1969 roku. Pierwszy z lewej lider zespołu Czerwone Gitary Krzysztof Klenczon, w środku Seweryn Krajewski, z prawej Bernard Dornowski.
Festiwal Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu w 1969 roku. Pierwszy z lewej lider zespołu Czerwone Gitary Krzysztof Klenczon, w środku Seweryn Krajewski, z prawej Bernard Dornowski. Foto: PAP/Stefan Kraszewski

Na światowych muzycznych scenach królował rock and roll. Zaczęła się beatlemania. Polski zespół świetnie wpasował się w główny nurt muzyki młodzieżowej. W pierwszym składzie byli: Bernard Dornowski, Jerzy Kossel, Krzysztof Klenczon, Jerzy Skrzypczyk, Henryk Zomerski. Wszyscy w zespole mieli gitary w kolorze czerwonym, stąd wziął się pomysł na nazwę grupy. Pod koniec 1965 roku dołączył Seweryn Krajewski.

- Chodziło nam o to, żeby robić własne piosenki. Wydawało nam się, że Polska na nie czeka. I to się sprawdziło - mówił w Polskim Radiu Krzysztof Klenczon, lider zespołu. - Piosenki były nowe, łatwo wpadały w ucho. Nasz pierwszy wielki przebój to była piosekna "Bo ty się boisz myszy". Nagrałem z Czerwonymi Gitarami trzy longplay'e, a to już jest coś. To jest historia - mówił Klenczon.

Na pierwszej płycie zespołu "To właśnie my" znajdowały się cztery piosenki: "Bo ty się boisz myszy", "Taka jak Ty", "Licz do stu" i "Pluszowe niedźwiadki". Kolejne albumy – "Czerwone Gitary 2" (1967) i "Czerwone Gitary 3" (1968) – przyniosły kolejne hity.

Pięć pierwszych lat Czerwonych Gitar to zawodowe pasmo sukcesów. Każda z płyt zyskiwała miano "złotej płyty". Na krajowych festiwalach i listach przebojów królowały piosenki "Takie Ładne oczy", "Kwiaty we włosach" czy "Biały krzyż".  Przeboje "Nie zadzieraj nosa", "Historia jednej znajomości" weszły do kanonu niezapomnianymi polskich piosenek, przyjętych entuzjastycznie przez słuchaczy.

Ukoronowaniem sukcesu była nagroda z Cannes we Francji, gdzie w styczniu 1969 roku zespół odebrał trofeum "Midem" w postaci marmurowej płyty, w nagrodę za największą liczbę sprzedanych płyt we własnym kraju. Taką samą nagrodę otrzymała na tym festiwalu również brytyjska grupa wszechczasów The Beatles.

- To był najlepszy i najważniejszy okres w moim życiu. Ciężko pracowaliśmy i to wychdziło. Gdybym wiedział, jak ciężko pracuje się samemu, to nigdy bym nie odszedł - wspominał Krzysztof Klenczon w ostatnim wywiadzie udzielonym Polskiemu Radiu w lipcu 1978 roku.

W 1970 roku ze składu odszedł Krzysztof Klenczon, lider zespołu. Dwa lata później wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie komponował, nagrywał i koncertował. W lutym 1981 roku zginął w wypadku samochodowym. Klenczon skomponował wiele przebojów Czerwonych Gitar, wśród nich m.in.: "Taka jak ty", "Historia jednej znajomości", "Nikt na świecie nie wie", "Biały krzyż", "Wróćmy na jeziora", "Kwiaty we włosach", "Powiedz stary, gdzieś ty był", "Jesień idzie przez park", a także wcześniejszego zespołu, Trzech Koron: "10 w skali Beauforta", "Port", "Czyjaś dziewczyna", "Powiedz stary, gdzieś ty był".

Po odejściu Klenczona Czerwone Gitary koncertowały w Polsce oraz w krajach bloku socjalistycznego przez całe lata 70. W latach 80. zespół zniknął z polskiej sceny muzycznej. Powrót w latach 90., w zmienionym składzie, został przez słuchaczy gorąco przyjęty, czego uhonorowaniem był Marmurowy Krążek, nagroda przyznana w 2006 roku za największą liczbę sprzedanych płyt w historii polskiej fonografii.

im

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Niepowtarzalny fenomen grupy The Beatles

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2013 12:00
Hunter Davis miał wyjątkową możliwość zobaczenia Beatlesów przy pracy. To jemu zawdzięczamy relacje, jak powstawały przeboje czwórki z Liverpoolu.
rozwiń zwiń