X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Wiktor Thommée – bohaterski obrońca twierdzy Modlin

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2021 05:55
Generał, którego 140. rocznica urodzin przypada 30 grudnia, zebrał osieroconą Armię "Łodź" i zdołał wycofać ją w kierunku Warszawy. - W znakomity sposób dowodził obroną modlińskiej twierdzy. Należy do bardzo jasnych postaci września 1939 - oceniał go na antenie Polskiego Radia prof. Paweł Wieczorkiewicz. W Archiwum Polskiego Radia zachowała się relacja generała o tamtych dniach.
Wiktor Thomme, w tle ruiny twierdzy Modlin.
Wiktor Thommée, w tle ruiny twierdzy Modlin.Foto: Polskie Radio na podstawie: NAC/dp

Wybuch II wojny światowej zastał gen. Wiktora Thommée na stanowisku dowódcy Grupy Operacyjnej "Piotrków" w składzie Armii "Łódź" dowodzonej przez gen. Juliusza Rómmla.

- 4 września nieprzyjaciel zaczął szturmować nasze linie umocnione. 5 września walka rozgorzała i zaczęło pękać prawe skrzydło Armii "Łódź". O świcie 6 września, wobec bombardowania przednich linii, musiałem sam interweniować po wszystkich oddziałach. Dosłownie będąc w każdy dzień w tej albo innej wielkiej jednostce. To była największa potrzeba: dowodzenie bezpośrednio w terenie, w bezpośredniej łączności z oddziałami bojowymi - wspominał generał Wiktor Thommée w audycji "Wrzesień obrońców Modlina".


Posłuchaj
27:24 wrzesień obrońców modlina___600_tr_3-3_99607134c31ce92[00].mp3 Wspomnienia gen. Wiktora Thommée na temat wojny 1939 roku. Audycja "Wrzesień obrońców Modlina". (PR, 26.09.1956)

 

Człowiek, który uratował armię

6 września Wiktor Thommée przeżył jedno z najgorszych doświadczeń, jakie może dotknąć żołnierza - okazało się, że jego dowódca nie sprostał odpowiedzialności, która spadała mu na barki. Rómmel opuścił razem ze sztabem swoją armię, by przedostać się do Warszawy.

Rómmel 663.jpg
Juliusz Rómmel - przeżył swoją epokę

- Raptem szóstego o świcie przerwała się wszelka łączność z dowództwem Armii "Łódź". Wszelkie wysyłanie oficerów na motocyklach, na samochodach, nie przyniosło skutku. W końcu wrócił mjr Cezary Niewiadomski, blady jak śmierć, z informacją, że po sztabie nie ma śladu – mówił generał.

Dla Niewiadomskiego zachowanie Rómmla tak godziło w honor munduru, że załamany odebrał sobie życie. Wobec osierocenia jednostki, Thommée zdecydował się wziąć odpowiedzialność za sytuację i spontanicznie przejął dowodzenie całą Armią "Łódź".

- Nakazałem odwrót na 7 września, starając się wyprowadzić z ciężkiego worka łódzkiego całą armię na wschód, w lasy brzezińskie, w kierunku na Skierniewice, pamiętając manewr w I wojnie światowej gen. Karla Litzmanna, który tutaj połapał armię rosyjską – wyjaśniał gen. Thommée.

Manewr Karla Litzmanna uważany jest za pierwsze wykorzystanie taktyki blitzkriegu. Niemiecki generał dzięki szybkim samochodom pancernym wyszedł na tyły wojsk rosyjskich. Thommée dostrzegł podobieństwo tego ruchu z działaniami Wehrmachtu. Znajomość taktyki przeciwnika pozwoliła mu uniknąć znaczących strat podczas wycofywania się.

- Nie wiedziałem tylko jednego: dokąd mam iść. Wszelka łączność i z Warszawą, i z sąsiednimi armiami została zerwana. Wysłałem swojego szefa sztabu, ppłk Mieczysława Wilczewskiego, do Warszawy po instrukcje. Całkowicie spełnił swoje zadanie – wspominał  dowódca.

W obronie Modlina

Wilczyński powrócił z rozkazami od Wacława Stachiewicza, szefa sztabu Wojska Polskiego, który potwierdził, że Thommée dowodzi Armią "Łódź" i nakazał przebicie się do stolicy.

Czuma 663.jpg
Walerian Czuma - dowódca obrony Warszawy

- Nocami odchodziłem ku Warszawie, we dnie biłem się z nieprzyjacielem – mówił generał.

Siły Armii "Łódź" opóźniały dotarcie 8 Armii niemieckiej Johannesa Blaskowitza do Warszawy. Na skraju Puszczy Kampinoskiej do sił gen. Thommée dołączyła 8 Dywizja Piechoty z rozbitej Armii "Modlin". Tego samego dnia dowódca Armii "Łódź" otrzymał rozkaz obsadzenia Modlina – strategicznej twierdzy osłaniającej od północy stolicę.

Heroiczna obrona trwała od 13 do 29 września. Generał dodawał otuchy swoim żołnierzom osobistym przykładem.

- On szedł naprzód (w znaczeniu: na linię obrony), chociaż Niemcy strzelali. Pierwszy szedł na linię i drugi z linii schodził, kryjąc swojego łącznika. Mało widziałem oficerów, którzy tak odważnie szli na pierwszą linię - wspominał  por. Ludwik Gerard, uczestnik obrony Modlina, w audycji Bogusława Czajkowskiego z cyklu "Ślady pamięci" poświęconej oblężonej twierdzy modlińskiej.


Posłuchaj
15:59 modlin.mp3 Wspomnienia uczestników obrony twierdzy modlińskiej - audycja Bogusława Czajkowskiego z cyklu "Ślady pamięci". (PR, 13.09.1971)

 

Smakował nawet szczur

W trzeciej dekadzie września, gdy większość kraju znajdowała się już w rękach nieprzyjaciela, a linie zaopatrzeniowe zostały przerwane, sytuacja obrońców stała się tragiczna.

- Zaczęło się wyczerpanie, głód. Cała ludność przyszła na pomoc wojsku. Dzieliła się ostatnim kawałkiem chleba. Stare Żydówki przynosiły jajka. Sami głodni, pomagali nam ze wszech sił – wspominał generał. - Brakło pożywienia do tego stopnia, że 25 września mój intendent, mjr Kalinka, przyniósł mi na obiad smażonego szczura. No nic, trzeba było to jeść. Wtedy nawet smakowało.

Modlin był jednym z bastionów najsilniejszego oporu przed najeźdźcą we wrześniu 1939 roku. Ostatnie dni obrona oparta była na walce wręcz, bo zabrakło amunicji. Napór nieprzyjaciela stawał się z dnia na dzień bardziej brutalny. Pomimo zawieszenia broni i wywieszenia białych flag, 28 września w Zakroczymiu oddziały niemieckie dokonały masowego mordu na 500 polskich jeńcach wojennych i 100 cywilach. 

Zakroczym 663.jpg
Zbrodnia w Zakroczymiu – niemiecki mord na polskich jeńcach

Dopiero przybycie wysłannika z Warszawy z wiadomością o tym, że cały kraj jest opanowany przez wroga i dalsza obrona nie ma sensu skłoniły generała do poddania twierdzy. Dowódca wynegocjował z Niemcami korzystne warunki: obrońcy mieli być traktowani jako jeńcy, ale po złożeniu broni odesłani do domów. 

Żołnierz wielu wojen

Wiktor Thommée przyszedł na świat 30 grudnia 1881 roku w Święcianach na Wileńszczyźnie.

- Pradziadek generała był Francuzem. Legenda rodowa głosi, że Wiktor Thommée poszukując na cmentarzu w Wilnie swojego przodka szukał oficera napoleońskiego wysokiej rangi, a znalazł rękawicznika w armii napoleońskiej. Żona generała była Finką urodzoną w Petersburgu, ale miała ojca Anglika - wyjaśniał Krystian Przysiecki, wnuk generała, w audycji Marzanny de Latour z cyklu "Polacy z wyboru".


Posłuchaj
26:39 polacy z wyboru - thommee.mp3 Audycja Marzanny de Letour z cyklu "Polacy z wyboru" poświęcona postaci gen. Wiktora Thommée. (PR, 11.11.1999)

 

W 1904 roku ukończył szkołę oficerską w Petersburgu, po czym został wcielony do 124 pułku piechoty w Woroneżu. W szeregach armii rosyjskiej brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej.

- Na wojnie rosyjsko-japońskiej został ranny cztery razy. W końcu przechrzcili go tam "kulochwytem” – mówił wnuk generała.

W armii carskiej służył także podczas I wojny światowej. W 1917 roku, po wybuchu rewolucji w Rosji, został szefem sztabu 4 Dywizji Strzelców Polskich gen. Lucjana Żeligowskiego.

W czerwcu 1919 roku wstąpił do Wojska Polskiego. W czasie wojny polsko-bolszewickiej walczył kolejno jako: szef sztabu 10 Dywizji Piechoty, dowódca 28 pułku strzelców Kaniowskich, dowódca 19 Brygady Piechoty, dowódca 10 Dywizji Piechoty, dowódca 29 pułku piechoty oraz dowódca 28 pułku strzelców Kresowych.

W niepodległej Polsce otrzymywał przydziały na Pomorzu. Służył jako I oficer Inspektoratu Armii nr 3 w Toruniu. W latach 1924-1936 był dowódcą 15 Dywizji  Piechoty w Bydgoszczy. Od 1934 do 1938 r. pełnił obowiązki dowódcy Okręgu Korpusu VII Toruń. Dopiero przed wojną dostał przydział jako dowódca Okręgu Korpusu w Łodzi.

Bez emerytury

Thommée uznał, że jego zadanie nie kończy się wraz z kapitulacją Modlina.

- W Warszawie rozpocząłem pracę wysyłania swoich oficerów ekipami za granicę. Tu nie było co robić. Dałem im słowo, że wyjadę z Warszawy ostatni – wspominał na antenie Polskiego Radia.

Nie zdążył: wbrew literze warunków kapitulacji, został aresztowany przez Niemców 7 listopada 1939. Resztę wojny generał spędził w oflagu. Podczas alianckiego bombardowania na obóz otrzymał ostatnią, dziewiątą już w życiu ranę. Niemiecką niewolę opuścił dopiero w 1945 roku. Dwa lata po wojnie spędził w Wielkiej Brytanii.

- Zdecydowałem się na powrót do kraju. Nie nadaję się na emigranta. Byłem i jestem zdania, że trzeba być tam, gdzie jest naród -  mówił. - Wróciłem w styczniu 1947 roku i od razu zameldowałem się w Ministerstwie Obrony Narodowej. Spotkali mnie tam bez entuzjazmu. Na moje zgłoszenie do armii w jakimkolwiek charakterze odpowiedziano odmową. Nie przyznano mi prawa do emerytury. Pozostawałem na skromnej, trzystuzłotowej rencie inwalidzkiej.

modlin twierdza 1200.jpg
Słowem Niepodległa: historia nigdy niezdobytej twierdzy Modlin

Żeby związać koniec z końcem, musiał imać się różnych zadań, był m.in. magazynierem na stadionie i dozorcą. Ostatnie lata spędził w Toruniu, Bydgoszczy i Gdyni.

- Po wojnie żyliśmy z paczek, które przychodziły od jego podkomendnych z całego świata – podkreślał Krystian Przysiecki.

Świadczenie z Wojska Polskiego otrzymał dopiero w 1956 roku. Wówczas też zwrócono mu mieszkanie w Warszawie na placu Inwalidów.

Zmarł w Warszawie 13 listopada 1962 roku. Pochowany został na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Alei Zasłużonych.

bm

 

 

Czytaj także

Tadeusz Tomaszewski – świadek płonącej Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2021 05:50
– Dziesięć godzin takiego piekła, że nikt kto tego nie przeżył, nie może powziąć nawet przybliżonego wyobrażenia – wspominał bombardowanie Warszawy na antenie Radia Wolna Europa gen. Tadeusz Tomaszewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Z jakim wrogiem Polska musiała walczyć we wrześniu 1939? Porównanie potencjałów armii

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2021 05:50
Polska została napadnięta we wrześniu 1939 roku przez przeważające siły wrogich armii. 1 września 1939 roku granice II RP przekroczyły wojska Niemiec i Słowacji. 17 września zdradziecki cios zadał Polsce ZSRR. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bronisław Prugar-Ketling - dowódca 2 Dywizji Strzelców Pieszych oczerniony po śmierci przez komunistów

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2021 06:00
Dowódca jednej z dwóch polskich dywizji piechoty, które walczyły przeciwko Niemcom we Francji, przez pięć długich lat dbał o swoich żołnierzy internowanych w Szwajcarii. Po wojnie wrócił do kraju, by odbudować Wojsko Polskie. Po śmierci zamiast czci, spotkały go fałszywe oskarżenia. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Władysław Bortnowski - dowódca Armii "Pomorze" we wrześniu 1939

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2021 05:50
We wrześniu 1939 roku otrzymał jedno z najtrudniejszych zadań. Napór nieprzyjaciela doprowadził do rozbicia wielkich jednostek pod jego komendą już w pierwszych dniach wojny. Szok, którego wówczas doznał, wpłynął negatywnie na dalszy przebieg wojny. 12 listopada mija 130. rocznica urodzin generała. 
rozwiń zwiń