more_horiz
Historia

Koronacja Elżbiety II. Boże, chroń telewizję!

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2022 05:53
To był precedens nie tylko w dziejach rodziny królewskiej, lecz także w historii brytyjskiej telewizji. 69 lat temu ponad 20 milionów obywateli Zjednoczonego Królestwa zasiadło przed telewizorami, by obejrzeć transmisję z koronacji Elżbiety II. Niewiele jednak brakowało, by uroczystość nie znalazła się w ramówce tego dnia.
Elżbieta II w królewskiej karocy w dniu koronacji
Elżbieta II w królewskiej karocy w dniu koronacjiFoto: UPPA/Photoshot

Elżbieta II_663_364.jpg
Elżbieta II. Kobieta, która wzięła ślub z monarchią

Arystokracja i biurokracja

Księżniczka Elżbieta została królową w dniu śmierci swojego ojca, króla Jerzego VI. Było to 6 lutego 1952 roku. Na koronację w opactwie westminsterskim musiała czekać jednak aż 16 miesięcy. Wynikało to nie tylko z tradycji, zgodnie z którą musi upłynąć stosowny czas od smutnego zdarzenia, jakim jest śmierć monarchy, do pogodnej uroczystości, jaką bez wątpienia jest koronacja. Ważne były także względy praktyczne. Przygotowanie takiego wydarzenia zajmuje przecież mnóstwo czasu.


Posłuchaj
14:09 wielki dzień Anglii.mp3 Relacja Tadeusza Nowakowskiego (Tadeusza Olsztyńskiego) z uroczystości koronacyjnych Elżbiety II w Londynie. (RWE, 2.06.1953)

 

Trzeba było powołać komitet koronacyjny, kilka pomniejszych komisji i innych ciał przewidzianych przez protokół, wybrać wśród brytyjskiej arystokracji i ministrów osoby odpowiedzialne za poszczególne elementy uroczystości, a wreszcie - zasiąść do wspólnego stołu i zacząć pięknie się różnić na temat przebiegu ceremonii i wydarzeń towarzyszących. Jednym z tematów poruszanych przez komitet koronacyjny była właśnie kwestia transmisji koronacji w państwowej telewizji BBC.

"Zachodni narożnik prospektu organów"

elżbieta anthony blunt eastnews 1200.jpg
Romans w rządzie, szpieg w pałacu. Historia w trzecim sezonie "The Crown"

Gdy w 1937 roku koronowano Jerzego VI, kamery mogły rejestrować jedynie przejazd królewskiej karety ulicami Londynu. Tym razem miało być podobnie. Królowa Elżbieta nie była szczególnie przychylna telewizji, więc jej małżonek książę Filip, przewodniczący komitetu koronacyjnego, ogłosił, że transmisji koronacji nie będzie. Uczyniono jednak pewne ustępstwo: kamery mogły stanąć w zachodnim narożniku prospektu organów, skąd przez chwilę można byłoby uchwycić osoby wchodzące do opactwa.

Fraza "zachodni narożnik prospektu organów" weszła do obiegu jako wyraz anachronicznej postawy, wedle której chwila koronacji przeznaczona jest tylko dla wybranych, najlepiej urodzonych i najzamożniejszych, a spojrzenie zwykłych śmiertelników mogłoby zbrukać tę świętość.

Czasy jednak się zmieniły i nawet rodzina królewska musiała w końcu przyjąć to do wiadomości. W przekonywanie królowej zaangażowało się wiele osobistości, m.in. Lord Swinton, minister w rządzie Winstona Churchilla, polityczny weteran, który mimo podeszłego wieku rozumiał, jak ważny może okazać się gest udostępnienia szerokiej publiczności widoku ceremonii koronacyjnej. Udało się. W październiku 1952 roku królowa Elżbieta zmieniła zdanie. I, jak na królową przystało, tą drobną decyzją wpłynęła na życie milionów poddanych.

margaret johnson waszyngton 1965 eastnews 1200.jpg
Ameryko, ratuj królową! Ile prawdy w "The Crown"?

Królewskie jedzenie przed telewizorem

Gdy wieść o zgodzie na transmisję dotarła do osób odpowiedzialnych za brytyjską telewizję, wiele z nich uznało, że wreszcie nadszedł czas na stworzenie medium prawdziwie powszechnego. Większość obywateli Wielkiej Brytanii i podległych jej terytoriów myślała raczej ciepło o królowej, dlatego zainteresowanie publiczności było spore. Wieści z pałacu Buckingham pozwoliły na odmrożenie funduszy potrzebnych do rozbudowy i modernizacji infrastruktury telewizyjnej, szczególnie w rejonach górskich, do których sygnał docierał z dużą trudnością.

Zanotowano większą sprzedaż odbiorników. Wiele rodzin wypożyczyło telewizory tylko ze względu na transmisję z koronacji. W przeddzień wydarzenia BBC nadało m.in. program kulinarny, w którym przedstawiono przepis na posiłek do zjedzenia w czasie ceremonii, a policjanci radzili, jak zabezpieczyć dom przed włamaniem w czasie, gdy wszyscy będą wpatrywać się w ekrany.

20 i pół miliona widzów, a właściwie więcej

aberfan elzbieta pap 1200.jpg
"The Crown" i tragedia w Aberfan. Gdzie jest królowa?

2 czerwca 1953 roku BBC rozpoczęła nadawanie wcześniej niż zwykle, wyświetlając planszę, by widzowie mogli dostroić swoje anteny. W Wielkiej Brytanii było wówczas około 2 milionów 700 tysięcy telewizorów, wiele osób zbierało się więc w domach rodziny, przyjaciół i sąsiadów, dając w sumie liczbę 20 milionów 400 tysięcy oglądających. Przy czym do statystyki tradycyjnie nie wliczono dzieci, które także tłumnie zebrały się przed ekranami.


Posłuchaj
08:43 Koronacja Elżbiety II.mp3 Wrażenia reportera Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Wojciecha Trojanowskiego z koronacji Elżbiety II. (RWE, 7.06.1953)

 

Jeszcze w trakcie trwania transmisji rozpoczęto przygotowania do odtworzenia nagrań w krajach podległych brytyjskiej koronie. Kanada chciała obejrzeć koronację jeszcze tego samego dnia. Aby spełnić to życzenie, zaangażowano wojskowe samoloty, które poleciały z rolkami z filmem na drugą stronę oceanu. W rekordowym czasie – 53 godziny i 28 minut - nagranie dotarło do Australii. W sumie na całym świecie, nie tylko na terenach rządzonych przez Elżbietę II, jej koronację obejrzało 277 milionów widzów.

Udział telewizji w tak ważnym dla królowej dniu skłonił ją wreszcie do życzliwszego spojrzenia na to medium. W krótkim czasie życzliwość zmieniła się w namiętność. W ciągu dekady w pałacu Buckingham znalazło się aż 50 telewizorów. Nie minął nawet rok od koronacji, gdy doszło do znamiennego wydarzenia: Elżbieta II opóźniła swoje zwyczajowe wyjście na balkon pałacu, ponieważ chciała do końca obejrzeć występ piosenkarki Gracie Fields.

mc